Wieża widokowa na Szachtach - widoki, dojazd i spacer

Widok z wieży widokowej na szachtach na spokojną taflę wody otoczoną jesienną roślinnością. Tablice informacyjne zachęcają do poznania okolicy.

Napisano przez

Dagmara Król

Opublikowano

13 sie 2026

Spis treści

Masz ochotę zobaczyć Poznań z mniej oczywistej perspektywy, a przy okazji przejść się wśród stawów i pozostałości dawnej cegielni? Wieża widokowa na Szachtach pozwala połączyć krótki spacer, obserwację przyrody i panoramę miasta, dlatego dobrze sprawdza się zarówno na rodzinny wypad, jak i spokojne popołudnie z aparatem. Poniżej opisuję lokalizację, widoki, dojazd oraz najważniejsze praktyczne kwestie przed wizytą.

Najważniejsze informacje przed spacerem na Szachty

  • Wysokość konstrukcji wynosi około 25 metrów, a taras znajduje się na poziomie mniej więcej 22 metrów.
  • Na górę prowadzi około 120 schodów, więc wejście nie jest dostosowane do wózków.
  • Wieża stoi w pobliżu dawnej cegielni oraz stawów Glabisa i Rozlanego.
  • Wstęp na teren jest bezpłatny, a obiekt ma charakter plenerowy.
  • Najlepsze widoki pojawiają się przy dobrej widoczności, szczególnie rano i przed zachodem słońca.

Gdzie znajduje się wieża i czym są Szachty

Szachty leżą w południowej części Poznania, na obszarze kojarzonym przede wszystkim z Fabianowem-Kotowem i Świerczewem, niedaleko granicy z Luboniem. Wieża znajduje się w sąsiedztwie dawnej cegielni oraz stawów Glabisa i Rozlanego, które powstały w dawnych wyrobiskach gliny.

To właśnie przemysłowa przeszłość nadaje temu miejscu charakter. Nie jest to typowy park zaprojektowany od początku jako teren rekreacyjny. Woda w starych gliniankach, zarośla, groble i ślady cegielni tworzą bardziej surowy, nieco dziki krajobraz. Lubię ten kontrast, bo z jednej strony mamy ślady pracy dawnych zakładów, a z drugiej mokradła i siedliska ptaków tuż obok miejskiej zabudowy.

Element Informacja praktyczna
Położenie Południowy Poznań, okolice Fabianowa-Kotowa i Świerczewa
Wysokość całkowita Około 25 metrów
Poziom tarasu Około 22 metrów nad terenem
Dojście na szczyt Około 120 schodów
Bilet Brak opłat za wejście

W starszych opisach można spotkać różnicę między wysokością 22 a 25 metrów. Nie oznacza to dwóch różnych wież. 25 metrów dotyczy całej konstrukcji, natomiast taras widokowy znajduje się kilka metrów niżej.

Co widać z tarasu widokowego

Najbliższy plan tworzą oczywiście stawy, drzewa i ścieżki Szacht. Przy dobrej pogodzie można jednak dostrzec także panoramę Poznania, Luboń, osiedle Kopernika, okolice Górczyna, stadion miejski oraz wybrane budynki w centrum. Widok nie przypomina panoramy z wysokiego miejskiego wieżowca. Jest niższy, bardziej rozłożysty i mocno związany z zielenią.

Największą zaletą tego miejsca jest właśnie perspektywa na krajobraz dawnych glinianek. Z poziomu ziemi stawy bywają częściowo zasłonięte przez roślinność, a z tarasu łatwiej zobaczyć ich układ i skalę całego kompleksu. W pogodny dzień dobrze widać, jak przyroda stopniowo przejmuje teren po dawnej działalności przemysłowej.

Ja wybrałbym się tu przede wszystkim wczesnym rankiem albo godzinę przed zachodem słońca. Światło jest wtedy łagodniejsze, a stalowa konstrukcja i tafla wody wyglądają znacznie ciekawiej niż w środku słonecznego dnia. Trzeba tylko pamiętać, że mgła, smog i zachmurzenie mocno ograniczają dalszą panoramę, choć często poprawiają klimat zdjęć samych stawów.

Jak dojechać i ile czasu zaplanować

Dojazd komunikacją miejską

Według informacji Zarządu Zieleni Miejskiej na Szachty można dojechać autobusami linii 180, 610, 616, 703, 704 i 705, wysiadając w rejonie przystanku „Kowalewicka n/ż”. Dalej czeka krótki spacer ulicami Modlibowską i Mieleszyńską. Przed wyjazdem sprawdziłbym jednak aktualny rozkład, bo trasy i nazwy przystanków mogą się zmieniać.

Przeczytaj również: Psie Budy w Wielkopolsce - gdzie są i co warto zobaczyć?

Dojazd samochodem i rowerem

Samochód pozwala dotrzeć stosunkowo blisko, ale okolica nie działa jak duży, bezproblemowy parking turystyczny. Najrozsądniej zostawić auto w miejscu, w którym nie blokuje dojazdu mieszkańcom ani służbom, a ostatni odcinek przejść pieszo. Nie parkowałbym na przypadkowych poboczach, zwłaszcza po deszczu, gdy grunt przy niektórych drogach szybko robi się grząski.

Rower pasuje do tego miejsca jeszcze lepiej. Szachty można połączyć z dłuższą trasą przez południowe dzielnice Poznania lub Luboń, ale trzeba liczyć się z odcinkami o nierównej nawierzchni. Na samą wieżę i pomost roweru nie zabiera się oczywiście ze sobą, dlatego przy większym ruchu przyda się zapięcie.

Na samo wejście na taras wystarczy zwykle kilkanaście minut. Jeśli jednak chcesz obejść stawy, zatrzymać się przy pomostach i przeczytać tablice edukacyjne, przeznacz na wizytę około 1,5-2 godzin. Przy fotografowaniu albo spacerze z dziećmi łatwo spędzić tu pół dnia.

Jak zaplanować bezpieczny spacer

Konstrukcja ma stalowy szkielet, schody i elementy wykończeniowe przypominające drewno. Na szczycie znajduje się zadaszony taras, ale sama droga na górę jest otwarta na wiatr i opady. Po deszczu stopnie mogą być śliskie, dlatego sandały z gładką podeszwą nie są dobrym pomysłem.

Wieża nie ma windy, a około 120 schodów może być wyzwaniem dla małych dzieci, osób starszych i każdego, kto ma problemy z kolanami lub równowagą. Teren warto traktować jako dostępny spacerowo, ale nie jako atrakcję w pełni bezbarierową. Wózek dziecięcy może przydać się na dojściu, lecz na taras nie da się nim wjechać.

Przy rodzinnej wizycie ustaliłbym z dziećmi prostą zasadę, by nie opierały się o balustrady i nie zatrzymywały na środku schodów. Na pomoście i przy stawach również potrzebna jest uwaga, bo są to miejsca z wodą, a nie ogrodzony plac zabaw.

Szachty są cenne także przyrodniczo. Można tu obserwować kaczki, łabędzie i inne ptaki, ale dokarmianie ich pieczywem szkodzi zarówno zwierzętom, jak i jakości wody. Najlepszy zestaw na spacer to lornetka, wygodne buty i mały aparat, nie głośnik oraz worek jedzenia dla ptaków.

Co zobaczyć w pobliżu wieży

Nie ograniczałbym wizyty do samego wejścia na górę. Po zejściu warto przejść w stronę Stawu Rozlanego i znajdującego się przy nim pomostu. To spokojniejszy punkt, dobry do obserwowania ptaków oraz odbić drzew w wodzie, szczególnie gdy nie wieje.

W pobliżu poprowadzono także ścieżki dydaktyczne dotyczące położenia Szacht, ich historii przemysłowej oraz lokalnego ekosystemu. Dzięki nim spacer nie sprowadza się do szybkiego zrobienia zdjęcia. Można zrozumieć, dlaczego w miejscu dawnych wyrobisk gliny powstał dziś zielony kompleks stawów.

Ruiny i pozostałości dawnej cegielni są interesującym uzupełnieniem trasy, choć nie należy oczekiwać rozległego, muzealnego obiektu z pełną ekspozycją. To raczej punkt, który pomaga wyobrazić sobie przemysłową historię okolicy. Właśnie takie drobne ślady przeszłości sprawiają, że Szachty wyróżniają się na tle zwykłych miejskich parków.

Jeśli planujesz dłuższą wycieczkę, możesz potraktować wieżę jako jeden z przystanków na trasie po południowym Poznaniu. Z mojego punktu widzenia lepiej zaplanować spokojne okrążenie stawów niż próbować zaliczyć wszystkie punkty w pośpiechu. Najwięcej uroku ten teren pokazuje wtedy, gdy zostawi się sobie czas na obserwację.

Czy warto przyjechać na Szachty

Tak, jeśli oczekujesz bezpłatnej atrakcji, krótkiego spaceru i widoku łączącego miasto z przyrodą. Sama wieża nie jest bardzo wysoka, więc nie zastąpi tarasu na kilkunastym piętrze ani górskiego punktu widokowego. Daje jednak coś, czego często brakuje miejskim panoramom, czyli bezpośredni kontakt z wodą, zielenią i dawnym krajobrazem przemysłowym.

Najlepiej sprawdzi się na randkę, rodzinne popołudnie, rowerową wycieczkę albo fotografowanie o złotej godzinie. Mniej zadowoleni mogą być ci, którzy liczą na rozbudowaną infrastrukturę gastronomiczną, duży parking lub atrakcje działające według sztywnego harmonogramu. Szachty są przede wszystkim otwartym terenem spacerowym, a wieża stanowi jego najmocniejszy punkt.

W 2026 roku przed wyjazdem nadal warto sprawdzić komunikaty dotyczące ewentualnych prac konserwacyjnych i czasowego zamknięcia konstrukcji. Przy obiektach plenerowych takie ograniczenia zdarzają się rzadko, ale bezpieczeństwo i aktualny stan schodów są ważniejsze niż realizacja planu za wszelką cenę.

Najlepszy plan na pierwszą wizytę na Szachtach

Na pierwszy spacer wybrałbym dzień bez intensywnego deszczu, przyjechał późnym popołudniem i zaczął od wieży. Po wejściu na taras zobaczysz układ stawów z góry, a później łatwiej będzie wybrać ścieżkę prowadzącą do pomostu i dawnej cegielni.

Cały plan można zamknąć w dwóch godzinach, bez biletu i bez szczególnych przygotowań. Wygodne obuwie, naładowany telefon oraz odrobina cierpliwości zrobią tu większą różnicę niż rozbudowany ekwipunek. Największą wartością Szacht nie jest sama wysokość wieży, lecz połączenie panoramy Poznania, wody i historii miejsca.

FAQ - Najczęstsze pytania

Wieża leży w południowej części Poznania, w rejonie Fabianowa-Kotowa i Świerczewa, niedaleko granicy z Luboniem. Znajduje się przy dawnej cegielni oraz stawach Glabisa i Rozlanym, powstałych w dawnych wyrobiskach gliny.

Na taras prowadzi około 120 schodów. Konstrukcja nie ma windy, dlatego wejście może być trudne dla małych dzieci, osób starszych i osób z problemami z kolanami lub równowagą. Wózkiem można dojechać na teren, ale nie da się nim wjechać na taras.

W rejon Szacht można dojechać autobusami linii 180, 610, 616, 703, 704 i 705. Należy wysiąść w pobliżu przystanku „Kowalewicka n/ż”, a następnie przejść ulicami Modlibowską i Mieleszyńską. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualny rozkład i nazwy przystanków.

Na samo wejście na wieżę wystarczy kilkanaście minut, ale na obejście stawów, dojście do pomostów i zapoznanie się ze ścieżkami dydaktycznymi najlepiej przeznaczyć około 1,5-2 godzin. Przy fotografowaniu lub spacerze z dziećmi wizyta może zająć nawet pół dnia.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

szachty wieże widokowe stawy ścieżki dydaktyczne dziedzictwo przemysłowe

Udostępnij artykuł

Dagmara Król

Dagmara Król

Jestem Dagmara i od 9 lat odkrywam Wielkopolskę oraz dzielę się moją wiedzą na wielkopolskaes.pl. To region, który fascynuje mnie swoją bogatą historią, urokliwymi zakątkami i życiem jego mieszkańców. Moja praca polega na odkrywaniu zapomnianych opowieści, analizowaniu lokalnych tradycji i przedstawianiu ich w sposób przystępny dla każdego. Staram się, aby informacje, które publikuję, były zawsze rzetelne i aktualne, czerpiąc z różnorodnych źródeł i porównując fakty, by pomóc Wam lepiej zrozumieć to niezwykłe miejsce.

Napisz komentarz